Za chudy?

Wśród właścicieli psów panuje dość spory chaos jeśli chodzi o poprawny wygląd psa. Niestety zdecydowanie więcej jest psów otyłych niż tych chociaż niezatuczonych ;) Dodatkowo każdy właściciel psa o sportowej sylwetce (mam tu na myśli rozbudowane mięśnie, ale żadnej zbędnej tkanki tłuszczowej ) narażony jest na czasem dość ostre reakcje.. Ze straszeniem wizytacją TOZu włącznie ;) (brzmi znajomo? ;) )
Kiedyś panowała zasada wśród owczarkarzy - jeśli otwartą dłonią wyczuwasz żebra na klatce piersiowej psa - jest dobrze. Było "mój pies świadczy o mnie", a jest "wygląd mojego psa świadczy o mnie" - ale w rozumieniu: mam psa i stać mnie na jego karmienie, więc wyhoduję monstrum. Krótkożyjące, problematyczne monstrum. Bo pies tak samo jak człowiek z większą łatwością wykonuje swoją pracę jeśli nie męczy się za szybko z powodu np nadmiaru tkanki tłuszczowej. Innymi zagrożeniami straszyć nie będę ;)
Jak?
Z własnego podwórka - psy poza codziennym ruchem mają dodatkowe treningi kondycyjne (rower, dłuższy spacer z obciążeniem, trening zaprzęgowy itp) co w zestawieniu z odpowiednią ilością karmy prowadzi do top kondycji przy wyglądzie psiego sportowca. A wszelkie smakołyki są im odliczane od dziennej dawki pokarmowej :)
Brrr, nie przekarmiajcie swoich psów! ;)

A na obrazku Robin - jako tarka do prania, z pozdrowieniami od autorki tekstu powyżej ;)
m/

Komentarze